FC Barcelona wytypowała piłkarzy na sprzedaż. Chce zarobić przynajmniej 150 mln euro

FC Barcelona szykuje na wyprzedaż. Szefowie mistrzów Hiszpanii za niepotrzebnych zawodników chcieliby uzyskać przynajmniej 150 mln euro.
ESPN twierdzi, że Barcelona w pierwszej kolejności chciałaby się pozbyć Philippe Coutinho, Malcoma i Rafinhii. Najdroższy miałby być pierwszy z wymienionych - pracodawca wycenia go na ok. 100 mln euro. Przez pośredników swoje zainteresowanie brazylijskim pomocnikiem wyraziło kilka klubów, ale żaden z nich nie złożył jeszcze konkretnej oferty.
Podobnie jest w przypadku Malcoma, którego cenę wywoławczą wyznaczono na 40 mln euro. Zainteresowanie przejawiają Arsenal, Everton i Napoli. Być może konkrety w sprawie brazylijskiego skrzydłowego pojawią się po powrocie drużyny z Azji.
Najtańszy z całej trójki ma być Rafinha, który jest wyceniany na 15 mln euro. Piłkarz wstępnie dogadał się już z Valencią, ale porozumienia w sprawie kwoty odstępnego nie osiągnęły jeszcze kluby. Brazylijczykiem interesuje się też Fiorentina.
Barcelona rozważy też oferty w sprawie Ivana Rakiticia, Samuela Umtitiego i Arturo Vidala. Żaden z nich nie będzie jednak na siłę wypychany z klubu.
Łącznie Barcelona ze sprzedaży swoich piłkarzy chce uzyskać przynajmniej 250 mln euro. Na razie uzyskała nieco ponad jedną trzecią tej kwoty. Klub z Camp Nou w ostatnich tygodniach sprzedał Andre Gomesa, Jaspera Cillessena, Paco Alcacera, Denisa Suareza, Emersona, Marca Cardonę, Marca Cucurellę i Sergiego Palencię.