Fatalne wieści dla Dawida Kownackiego. Jego trener nie pozostawił żadnych wątpliwości

Dawid Kownacki latem trafił do Werderu Brema, lecz w nowym klubie na razie mocno rozczarowuje. Jego przełożony, Ole Werner, nie ukrywa, że Polak nie jest graczem podstawowego składu.
W zeszłym sezonie Kownacki był jedną z największych gwiazd 2. Bundesligi. Nie miał żadnego problemu ze znalezieniem angażu w wyższej klasie rozgrywkowej.
Wybór Polaka padł na Werder Brema. W tej drużynie "Kownaś" miał zastąpił Niclasa Fuellkruga. Reprezentant Niemiec odszedł bowiem do Borussii Dortmund.
Snajper w nowym klubie kompletnie zawiódł. W dziewięciu spotkaniach Bundesligi spędził na boisku nieco ponad 200 minut. Ani razu nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Od dłuższego czasu jest głębokim rezerwowym i wygląda na to, że jego sytuacja nie zmieniła się w przerwie zimowej. Głos na temat ofensywy Werderu zabrał trener zespołu, Ole Werner.
- Olivier Deman i Rafael Borre to gracze pierwszego składu, a Senne Lynen także odgrywa rolę w niemal każdym meczu - powiedział Werner przed meczem z Bochum.
- My, jako Werder Brema, nie mamy możliwości sprowadzania co roku sześciu czy siedmiu zawodników, którzy od razu mogą grać w Bundeslidze na najwyższym poziomie. Często są to piłkarze wywodzący się z niższych lub mniejszych lig. Naszym zadaniem jest ich rozwijać - podkreślił.