Everton nie zwolni menedżera. Nie ma odpowiedniego następcy

Marco Silva cały czas pozostaje menedżerem Evertonu FC. "The Toffees" nie zwolnili Portugalczyka tylko dlatego, że nie znaleźli odpowiedniego następcy - donosi "The Mirror".
Na Goodison Park nie wierzą już w portugalskiego szkoleniowca. Zespół miał potwierdzić, że wychodzi z kryzysu, ale po wyjazdowym zwycięstwie z Southampton FC w miniony weekend przegrał u siebie z Norwich City 0:2.
"The Toffees" zajmują 15. miejsce w tabeli. Nad strefą spadkową mają pięć punktów przewagi. W następnej kolejce drużyna z niebieskiej części dzielnicy Merseyside zagra na wyjeździe ze świetnie spisującym się Leicester City. Wiele wskazuje, że z taką formą Everton dozna kolejnej porażki, a wtedy będzie już o krok od strefy spadkowej.
Brytyjski dziennik informuje, że Farhad Moshiri, właściciel "The Toffees", nie potrafi na razie podjąć decyzji, kogo chciałby mieć na za nowego menedżera. Tylko z tego powodu cały czas pozostaje nim Marco Silva.