Erling Haaland przestrzegany przed szybkim transferem do Realu Madryt. "Niech zagra 200 meczów w Borussii"

Steve McManaman ostrzega Erlinga Haalanda przed zbyt szybką decyzją o kolejnym transferze. Jego zdaniem Norweg powinien najpierw nabrać doświadczenia w Borussii Dortmund.
Haaland to wielkie odkrycie obecnych rozgrywek. Norweg na początku roku przeniósł się z Salzburga do Borussii, ale w nowym otoczeniu strzelanie goli przychodzi mu równie łatwo, co wcześniej w Austrii. Do tej pory w barwach niemieckiego klubu zaliczył jedenaście występów, w których zdobył dwanaście bramek.
19-latek szybko trafił w orbitę zainteresowań Realu Madryt. McManaman, który w przeszłości grał dla "Królewskich", przestrzega go jednak przed zbyt szybką decyzją o kolejnym transferze.
- Jest na to jeszcze zbyt wcześnie. Na razie Haaland wydaje się szczęśliwy w Borussii. Najważniejsze, że gra regularnie i strzela gole - komentuje McManaman.
Mino Raiola, który jest agentem Norwega, zapewnił w mediach, że jego klient na pewno nie zmieni klubu latem tego roku. McManaman uważa, że 19-latek dla własnego dobra musi zostać w Dortmundzie przez kilka sezonów.
- Haaland powinien zmienić klub dopiero, gdy będzie bardziej doświadczony. Niech najpierw zagra z 200 meczów w Borussii, z tego z 30 w Lidze Mistrzów. Nie może zbyt szybko przejść do Realu. Wszyscy widzieli, co się stało z Luką Joviciem. W Niemczech był wspaniały, a w Realu ledwo powąchał boisko. Poza tym Real chce też Kyliana Mbappe. On i Haaland nie muszą grać tam w jednym czasie - komentuje McManaman.