Ekspert wystawił zaskakującą diagnozę w sprawie Haalanda. Złe wieści dla gwiazdy. "Powinien to zmienić"
Erling Haaland znajduje się w znakomitej formie strzeleckiej. Jak się okazuje, są też złe wieści. Jeden z ekspertów wystawił diagnozę dotyczącą włosów Norwega.
Obecny sezon jest dla Erlinga Haalanda niemal tak samo dobry, jak ten poprzedni. Na jego koncie znalazło się już 15 spotkań i 13 bramek, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki.
W Szwecji o napastniku Manchesteru City zrobiło się głośno z innego powodu. Z diagnozy przedstawionej przez Taaviego Kaamana z Instytutu Karolinska w Sztokholmie wynika, że jeden z najlepszych strzelców w Europie może mieć poważny problem z włosami.
Od dłuższego czasu Haaland występuje w kucyku, co ze względu na długość jego włosów, pomaga mu utrzymać odpowiedni komfort. Jak się okazuje, podczas wykonywania gwałtownych ruchów cebulki włosów nie wytrzymują i zaczynają wypadać.
- Gdy się pocisz, włosy stają się cięższe. Kiedy zaczynasz biec, kucyk podskakuje. Linia włosów drży, co sprawia, że cebulki nie są w stanie wytrzymać tej siły - powiedział Kaaman w rozmowie ze szwedzkim dziennikiem "Expressen".
- Tylko na podstawie zdjęć mogę postawić już diagnozę, że jest to początek łysienia trakcyjnego nazywanego też łysieniem przez pociąganie. Haaland powinien zmienić fryzurę i musi zrozumieć, że włosy, które wypadły, przepadają bezpowrotnie - przyznał.
Włosy związane w kucyk pojawiły się na głowie Haalanda jeszcze przed jego odejściem z BVB. Media w Norwegii są jednak zgodne, niewiele wskazuje na to, by gracz Manchesteru City zrezygnował z obecnej fryzury, gdyż jest ona jego znakiem rozpoznawczym.
23-letni napastnik występuje w zespole "Obywateli" od lipca 2022 roku. Do tej pory udało mu się rozegrać 68 spotkań. Zdobył w nich 65 bramek i zanotował 12 asyst.