Ekspert miażdży pomysł Mateusza Borka. "Wyjaśnienia zawodnika są mało wiarygodne. Kiepski żart i tani kit"

Ekspert miażdży pomysł Mateusza Borka. "Wyjaśnienia zawodnika są mało wiarygodne. Kiepski żart i tani kit"
Marcin Kadziolka/Shutterstock
Dariusz Dziekanowski na łamach "Przeglądu Sportowego" wyśmiał pomysł gry Sonny'ego Kittela w reprezentacji Polski.
Sonny Kittel, którego rodzice są Polakami, nie ukrywa, że marzą mu się występy w biało-czerwonych barwach. Niespodziewanie zawodnik otrzymał wsparcie od Mateusza Borka, który twierdzi, że Jerzy Brzęczek powinien powołać niemieckiego piłkarza. - Żaden z naszych pomocników nie ma takiego ciągu na bramkę - twierdzi komentator "Polsatu Sport".
Dalsza część tekstu pod wideo
Tymczasem wyraźnym przeciwnikiem gry Kittela z orzełkiem na piersi jest Dariusz Dziekanowski. Były piłkarz zwraca uwagę na to, że 26-latek chce grać u Brzęczka, a wciąż nie odebrał polskiego paszportu.
- Dokument czeka już na niego od jakiegoś czasu w Monachium, ale zawodnik jeszcze się nie pofatygował, żeby go odebrać. Wyjaśnienia zawodnika są mało wiarygodne, wręcz komiczne: do Monachium mu za daleko, list w sprawie paszportu gdzieś zgubił - czytamy.
Co więcej, "Dziekan" przekonuje, że Kittel nie jest na tyle dobry, by konkurować z reprezentantami Polski.
- Wręcz absurdalny wydaje się pomysł, żeby 26-letni zawodnik grający na zapleczu Bundesligi miał konkurować w naszej drużynie z gronem doświadczonych i sprawdzonych pomocników - dodał.
- Tak naprawdę intencje są inne: wykorzystanie nadarzającej okazji do promocji. Mam nadzieję, że wątpliwe deklaracje chęci reprezentowania kraju rodziców czy dziadków w przypadku takich zawodników jak Kittel traktowane są jedynie jak kiepski żart i tani kit - podsumował ekspert.
Redakcja meczyki.pl
Daniel Makarewicz05 Nov 2019 · 07:49
Źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również