"Dziwi mnie brak reakcji". Były napastnik Widzewa Łódź domaga się zmian. Chce zwolnienia trenera

Widzew Łódź notuje fatalną serię w 2023 roku. Nie brakuje opinii, że wyniki klubu powinny poskutkować zwolnieniem Janusza Niedźwiedzia.
W pierwszej kolejce nowego sezonu Widzew Łódź zdołał ograć Puszczę Niepołomice. Później jednak nie zdobył punktów ani przeciwko Pogoni Szczecin, ani Jagiellonii Białystok.
Na ten moment klub zajmuje 10. miejsce w Ekstraklasie, ale wyniki w 2023 roku są cokolwiek martwiące. Zespół Janusza Niedźwiedzia od stycznia wygrał zaledwie trzy z 20 ligowych meczów.
Według Sławomira Chałaśkiewicza powinno to poskutkować zwolnieniem trenera. Były napastnik Widzewa przekonuje, że zespół potrzebuje impulsu od prawdziwego lidera.
- Już wiosna pokazała, że drużyna nie rozwija się z obecnym trenerem, dlatego bardziej zasadne byłoby pożegnanie po ubiegłym sezonie. Współpraca nie zmierzała w odpowiednim kierunku i było to widoczne - powiedział.
- Dziwi mnie brak reakcji zarządu. Potrzebny jest powiew świeżości, ktoś z pomysłem, osoba, która będzie przywódcą. Obecnie nie widzę takich postaci ani w drużynie, ani na ławce trenerskiej - podkreślił w rozmowie z "TVP Sport".
Chałaśkiewicz grał dla Widzewa w latach 1986 - 1989, a także w 1998 roku. Teraz będzie wspierał swój były zespół w derbowym meczu z ŁKS-em, który zaplanowano na tę sobotę.