Dyrektor Lecha o transferach: W zimie rewolucji nie będzie

Lech zimą nie przeprowadzi rewolucji w składzie. Według Tomasza Rząsy, dyrektor sportowego poznańskiego klubu, odejść może najwyżej trzech zawodników.
Lech w tym sezonie zawodzi na całej linii. Przyjście do klubu Adama Nawałki wywołało lawinę spekulacji na temat możliwych ruchów transferowych "Kolejorza". Zima w Poznaniu ma być jednak spokojna.
- Zimowej rewolucji nie należy się spodziewać, zdecydowanie bardziej aktywni będziemy latem. Co nie oznacza, że będziemy całkowicie pasywni. Zależy nam przede wszystkim na ruchach jakościowych - przyznaje Rząsa w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Zimą z Lechem rozstanie się kilku zawodzących piłkarzy.
- To nie są łatwe rozmowy, ale wiele wskazuje na to, że z niektórymi pożegnamy się wkrótce. Jak duża jest ta grupa? To są 2-3 nazwiska - zdradza Rząsa.
Lech zimą nie zamierza sprzedawać swoich czołowych piłkarzy. Dotyczy to zarówno graczy młodego pokolenia, jak Robert Gumny i Kamil Jóźwiak, oraz bardziej doświadczonych, choćby Darko Jevticia i Christian Gytkjaera.
- Chcemy ich zatrzymać, żeby pomogli nam walczyć do końca sezonu o należne Lechowi miejsce. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, chyba że „z nieba” spadnie jakaś oferta, której po prostu nie można odmówić... - stwierdził Rząsa.