Draka w sprawie odejścia Memphisa Depaya z FC Barcelony. Klub stawia swoje warunki, piłkarz czeka w blokach
Memphis Depay jest już dogadany z Atletico Madryt. Reprezentant Holandii musi jednak poczekać na transfer, ponieważ swoje warunki stawia FC Barcelona, która nie chce iść na rękę ligowym rywalom.
Według "Mundo Deportivo" Memphis Depay zaakceptował warunki kontraktu indywidualnego w Atletico Madryt. Umowa ma obowiązywać do 30 czerwca 2025 roku, ale nie wiadomo, kiedy zostanie podpisana.
Wszystko przez wzgląd na postawę FC Barcelony, która nie wyraziła zgody na odejście piłkarza. Wynika to z faktu, że "Duma Katalonii" ma swoje oczekiwania, inne od wizji zaprezentowanej przez Atletico.
Madrycki klub wierzy bowiem, że wystarczy kwota mniejsza niż 5 milionów euro, aby przekonać Barcelonę do sprzedaży Depaya. Włodarze klubu z Camp Nou nie spieszą się z przyjęciem takiej oferty - chcą przeczekać "Los Colchoneros".
Jednocześnie pojawiły się spekulacje dotyczące potencjalnej wymiany między hiszpańskimi zespołami. W jedną stronę miałby zawędrować Memphis Depay, w drugą zaś Yannick Ferreira Carrasco (więcej TUTAJ). Według katalońskiego "Sportu" Atletico alergicznie zareagowało na taką ofertę.
Przedstawiciele klubu z Madrytu odrzucili wspomnianą propozycję i podkreślili, że wyceniają reprezentanta Belgii na 60 milionów euro. Do tego "zagrozili', że jeśli FC Barcelona nie zgodzi się na sprzedaż napastnika, negocjacje wrócą dopiero po zakończeniu sezonu 2022/23 i będą toczone wyłącznie z samym piłkarzem. Krótkoterminowym wzmocnieniem dla Diego Simeone miałby zaś zostać Vitinha z Bragi.
- Jestem teraz skoncentrowany tylko na Atlético. Wszyscy musimy być zaangażowani w 100% - skomentował Carrasco dla "Mundo Deportivo".
Na ten moment przyszłość Memphisa Depaya pozostaje nierozstrzygnięta. Kontrakt Holendra w FC Barcelonie jest ważny do 30 czerwca 2023 roku.