Di Francesco: Euforia jest dobra, ale arogancja już nie

Trener Romy Eusebio Di Francesco z pokorą przyjął porażkę 0:2 w Madrycie z Atletico w meczu 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
"Giallorossi " przed konfrontacją na Estadio Wanda Metropolitano potrzebowali tylko punktu do awansu, ale takiej komfortowej sytuacji pozbawiły ich gole Antoine'a Griezmanna oraz Kevina Gameiro. Szczególnie pierwsze trafienie reprezentanta Francji było wyjątkowej urody.
- Nie można zapominać o umiejętnościach indywidualnych piłkarzy Atletico. Graliśmy naprawdę dobrze do utraty pierwszego gole, ale byliśmy zbyt niedokładni. Powinniśmy wykazać także więcej determinacji w końcówce meczu - wyznał Di Francesco dla stacji "Mediaset Premium".
- Nasi rywale stworzyli sobie niewiele okazji zanim zdobyli bramkę. Euforia jest dobra, ale arogancja już nie. Popełniliśmy zbyt dużo błędów, ale każdy kto gra przeciwko Atletico je popełnia, ponieważ rywal potrafi je wymusić - podkreślił opiekun rzymian.
- Szkoda również, że kończyliśmy mecz w osłabieniu. Musimy być bardziej agresywni w takich spotkaniach. Teraz trzeba zachować spokój. Atletico pragnęło tego zwycięstwa bardziej niż my i dlatego przegraliśmy - podsumował Di Francesco.