David De Gea jednak odejdzie z Manchesteru United? Klub ma trzech kandydatów do zastąpienia Hiszpana

Manchester United rozgląda się za nowym bramkarzem. Na Old Trafford obawiają się, że najdalej latem przyszłego roku z klubem rozstanie się David de Gea.
Media już od kilku miesięcy rozpisują się na temat przyszłości De Gei, którego obecny kontrakt obowiązuje już tylko do połowy 2020 roku. Co prawda wielokrotnie informowano, że strony doszły do porozumienia, a hiszpański bramkarz zwiąże się z klubem na kolejne sześć lat, ale na razie do tego nie doszło.
Taka sytuacja z oczywistych względów niepokoi szefów Manchesteru United. Jeśli nic się nie zmieni, to De Gea na początku przyszłego roku będzie mógł podpisać umowę z klubem, do którego przeniesie się przed kolejnym sezonem. Gdyby tak się stało, "Czerwone Diabły" na całej transakcji nie zarobiłyby nawet funta.
Według "Daily Mail" Manchester United już teraz obserwuje potencjalnych następców De Gei. Na Old Trafford tradycyjnie wysoko stoją notowania Jana Oblaka z Atletico Madryt. Klub wiąże też nadzieje z Deanem Hendersonem, którego na kolejny sezon wypożyczył do Sheffield United. Trzecim kandydatem do gry w MU jest Dominik Livaković z Dinama Zagrzeb.
Do roli pierwszego bramkarza nie jest za to przymierzany Sergio Romero, który od kilku sezonów jest zmiennikiem De Gei. Argentyńczyk może pełnić najwyżej rolę zmiennika.