Dani Alves narzeka na Juve: Miałem na początku wiele kłopotów

Dani Alves został piłkarzem Paris Saint-Germain, z którym podpisał dwuletni kontrakt. Wcześniej prawy defensor niespodziewanie rozwiązał umowę z Juventusem Turyn za porozumieniem stron.
Brazylijczyk przyznał, że w „Starej Damie” nie wszystko było tak, jakby tego oczekiwał.
- Na początku miałem wiele kłopotów, ponieważ oni nie rozumieli mnie na boisku oraz poza nim - powiedział Alves w rozmowie z dziennikiem „L'Equpie”.
- Potrzebowałem trochę czasu, aby złapać kontakt między tym, czego ja oczekiwałem i czego oni oczekiwali. Kiedy złapaliśmy ten kontakt, to razem z nim przyszły wyniki - dodał.
- Mogłem dać im w szatni pozytywne fluidy - stwierdził.
- Frustracja? Podam taki przykład. W szatni nie wolno nam było słuchać muzyki. Nie potrafię żyć bez muzyki oraz bez tańca - przyznał.
- Nie jestem szaloną osobą, która chce zmieniać wszystkie zasady. Każdy ma swój sposób, gromadzi energię i przekazuje ją innym - stwierdził.
Brazylijczyk przyznał, że w „Starej Damie” nie wszystko było tak, jakby tego oczekiwał.
- Na początku miałem wiele kłopotów, ponieważ oni nie rozumieli mnie na boisku oraz poza nim - powiedział Alves w rozmowie z dziennikiem „L'Equpie”.
- Potrzebowałem trochę czasu, aby złapać kontakt między tym, czego ja oczekiwałem i czego oni oczekiwali. Kiedy złapaliśmy ten kontakt, to razem z nim przyszły wyniki - dodał.
- Mogłem dać im w szatni pozytywne fluidy - stwierdził.
- Frustracja? Podam taki przykład. W szatni nie wolno nam było słuchać muzyki. Nie potrafię żyć bez muzyki oraz bez tańca - przyznał.
- Nie jestem szaloną osobą, która chce zmieniać wszystkie zasady. Każdy ma swój sposób, gromadzi energię i przekazuje ją innym - stwierdził.