Czesław Michniewicz wyróżnił reprezentanta Polski. "To mój człowiek od trudnych zadań. Wiedziałem, że pomoże"

Dzięki zwycięstwu ze Szwecją reprezentacja Polski awansowała na mundial w Katarze. Na Stadionie Śląskim ze znakomitej strony pokazał się między innymi Sebastian Szymański. Czesław Michniewicz nie szczędził mu komplementów na antenie "Kanału Sportowego".
Z usług piłkarza Dynama Moskwa praktycznie nie korzystał Paulo Sousa. Okazuje się, że sprawa mogła mieć drugie dno, co w programie "Meczyki LIVE" ujawnił Janusz Basałaj. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Czesław Michniewicz wystawił Szymańskiego od pierwszej minuty w spotkaniu ze Szwecją, a ten odwdzięczył się naprawdę dobrą grą. Na antenie "Kanału Sportowego" selekcjoner nie szczędził swojemu podopiecznemu komplementów.
- Sebastian to mój człowiek od trudnych zadań. Nie byłem zaskoczony tym, jak wpasował się w mecz. Ja go dobrze znam, jego potencjał, co potrafi. Przyjechał na zgrupowanie przybity całą tą nagonką z jego grą w Rosji. Wiedziałem, że ten chłopak mi bardzo pomoże - powiedział Michniewicz.
- W tym meczu nie było lewego wahadłowego. Sebek był trochę wahadłowym, skrzydłowym i dziesiątką. I wszędzie biegał, takie sreberko. Im dłużej trwa mecz, tym Szymański jest świeższy i widać wtedy jego przewagę - dodał.
Szkoleniowiec dostrzega jednak również mankamenty w grze Szymańskiego. Przyznał, co piłkarz musi poprawić, aby stać się jeszcze lepszym zawodnikiem.
- Brakuje mu trochę takiej męskości w niektórych sytuacjach. Czasem wystarczy lekko musnąć piłkę i wyjść bez kontaktu z przeciwnikiem. Dwa razy mu się to nie udało i poszły z tego groźne kontrataki - zakończył.