Czerwone światło dla meczu La Liga w USA. Federacja nie da na niego zgody

Girona najprawdopodobniej nie zagra ligowego meczu z Barceloną w Miami. Nie zgodził się na to Hiszpański Związek Piłki Nożnej.
W sierpniu La Liga zawarła piętnastoletnią umowę z firmą Relevant. Na jej mocy jeden mecz każdego sezonu ligi hiszpańskiej ma odbywać się w Stanach Zjednoczonych albo Kanadzie. Jako pierwsi ligowe spotkanie w Ameryce Północnej mieli rozegrać piłkrze Girony i Barcelony. Starcie obu drużyn zaplanowano na 27 stycznia w Miami.
Obecnie wydaje się, że zaoceaniczna eskapada nie dojdzie do skutku. Co prawda do porozumienia doszły kluby oraz spółka organizująca rozgrywki ligowe, ale pomysłowi sprzeciwia się Hiszpański Związek Piłki Nożnej (RFEF) oraz związek zawodowy zrzeszający hiszpańskich piłkarzy.
Luis Rubiales, szef RFEF, przesłał już stosowne pismo do Javiera Tebasa, prezesa La Liga. Federacja domaga się także wyjaśnienia zobowiązań wobec firmy Relevant, praw klubów, ich ewentualnych dochodów z tytułu rozegrania meczu w USA.
Tebas jest przekonany, że mecz w Miami się odbędzie. Jeszcze niedawno szanse na to oceniał na 90 procent.