Czerwiński: Postawiliśmy dużo na jedną kartę

Bardzo blisko porażki była szczecińska Pogoń w meczu z Cracovią. Portowcy ostatecznie zdobyli gola, ale przez długi czas nieskutecznie napierali na bramkę Grzegorza Sandomierskiego. - Ten punkt należy szanować. Jest niedosyt, ale mieliśmy też furę szczęścia w niektórych sytuacjach. Postawiliśmy dużo na jedną kartę - przyznaje w rozmowie z oficjalną stroną Dumy Pomorza Jakub Czerwiński.
Poszła prostopadła piłka, goniłem ją, a z boku stał zawodnik rywali, wybiłem piłkę wślizgiem, a Mateusz Szczepaniak znalazł się w dogodnej okazji, wyrósł spod ziemi. Mogłem się zachować lepiej
Przerwa nam pomoże, bo czujemy dzisiaj i przez następne dni pewnie nadal będziemy czuli trudy tego spotkania. Oddaliśmy dzisiaj dużo zdrowia. Dobrze, że nie poszło to na marne. Poza tym niektórzy będą mogli wyleczyć urazy
Słońce natomiast jeszcze kilka dni może poświecić, ponieważ mamy akurat wolne