Cezary Kulesza chciał zatrudnić byłego mistrza świata. Wiadomo, czemu trener mu odmówił. "To zbyt duże ryzyko"

Fabio Cannavaro był rok temu łączony z pracą w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Były mistrz świata nie zdecydował się jednak na przyjęcie tej propozycji. O szczegółach w programie "Misja Futbol" opowiedział Mateusz Święcicki.
W grudniu 2021 roku na zakończenie pracy z "Biało-Czerwonymi" niespodziewanie zdecydował się Paulo Sousa. Portugalczyk zdecydował się na przenosiny do brazylijskiego Flamengo, gdzie spędził tylko kilka miesięcy.
Polski Związek Piłki Nożnej tuż przed barażami o mundial musiał szukać nowego selekcjonera. Ostatecznie wybór Cezarego Kuleszy padł na Czesława Michniewicza, choć negocjowano także z trenerami z zagranicy.
Jednym ze szkoleniowców, który przyjechał do naszego kraju, był Fabio Cannavaro. Okazuje się, że PZPN był zainteresowany zatrudnieniem byłego mistrza świata. On sam nie zdecydował się jednak na przyjęcie propozycji.
O szczegółach w programie "Misja Futbol" opowiedział Mateusz Święcicki. Z relacji samego Cannavaro wynika, że nie chciał on ryzykować objęcia posady, mając zaledwie dwa dni na poznanie drużyny przed kluczowym meczem.
- Rozmawiał z prezesem PZPN-u, wszystko było na dobrej drodze, ale zapytał go, ile będzie miał spotkań z piłkarzami przed potencjalnym meczem z reprezentacją Rosji. Cezary Kulesza przyznał, że mowa o dwóch dniach zgrupowania - powiedział Święcicki.
- Cannavaro powiedział: "Nie podejmę się. To jest zbyt duże ryzyko. Potrzebuję co najmniej kilku sesji treningowych, kontaktu z tą drużyną, kontaktu z waszym środowiskiem, żeby sobie wybrać piłkarzy" - dodał.