Carlo Ancelotti ocenił transfer Jamesa Rodrigueza. "Był zdesperowany, aby grać więcej niż w Realu Madryt"

James Rodriguez latem zamienił Real Madryt na Everton. W drużynie Carlo Ancelottiego Kolumbijczyk natychmiast odżył. Włoski szkoleniowiec podkreśla, że jego podopieczny był bardzo głodny regularnej gry.
W zespole prowadzonym przez Zinedine'a Zidane'a James Rodriguez nie mógł liczyć na zbyt wiele minut na boisku. W sezonie 2019/2020 rozegrał zaledwie czternaście spotkań w barwach "Królewskich".
Zespół ze stolicy Hiszpanii latem pozbył się go bez żalu. Piłkarz za darmo trafił do Evertonu, gdzie szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i zaczął zachwycać w Premier League.
Carlo Ancelotti, który przekonał Kolumbijczyka, aby ten wybrał ofertę "The Toffees", przyznał, że jego podopieczny był bardzo głodny gry. Nie bez znaczenia jest też udana współpraca obu panów w Realu oraz Bayernie Monachium.
- Przede wszystkim chciał znaleźć klub, w którym będzie grał częściej niż w Realu Madryt. Był czas, kiedy nie występował tam zbyt wiele. Chciał nowego wyzwania - powiedział Ancelotti.
- Desperacko pragnął grać. Myślę, że znalazł właściwe miejsce. Dobrze mnie zna, a ja znam jego. Ten klub stale chce się poprawiać, to duży projekt - zaznaczył szkoleniowiec.
- Uważam, że znalazł odpowiednie miejsce do tego, aby pokazać swoją jakość. To naprawdę bardzo utalentowany zawodnik. Nie chyba przy podaniach i strzałach, nie traci kontroli nad piłką. To nie jest skomplikowany futbol, on gra bardzo prosto - zakończył.