Były trener krytykuje powołania do reprezentacji Polski. "Skąd Paulo Sousa bierze wiedzę?"

Nie milkną echa powołań Paulo Sousy na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Krytyczną opinię o decyzjach Portugalczyka wygłosił Bogusław Kaczmarek w rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty".
Już za 9 dni Sousa zadebiutuje w roli selekcjonera naszej kadry. W pierwszym meczu eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata "biało-czerwoni" zmierzą się z Węgrami.
- Na metodę prób i błędów nie ma czasu, bo to najważniejszy marzec w historii polskiej piłki. To teraz na wadze są przyszłe mistrzostwa świata i udany udział w mistrzostwach Europy. Trzeba postawić tezę, z dużą dozą niepewności, czy wiedza Sousy jest na tyle duża, że dokonał odpowiedniej selekcji - mówi Bogusław Kaczmarek na łamach "WP Sportowe Fakty".
Były trener takich drużyn, jak m.in. Lechia Gdańsk, Arka Gdynia czy Polonia Warszawa odniósł się także do konkretnych powołań Sousy. Zdaniem Kaczmarka w kadrze brakuje kilku ważnych postaci.
- Trudno wytłumaczyć w racjonalny sposób brak Kędziory. Brakuje mi Kapustki, który dawał sygnały, że powinien znaleźć się wśród powołanych. Zastanawiam się nad jednym - skąd wiedzę bierze Paulo Sousa? Zadaję to pytanie jako asystent Leo Beenhakkera. Trudno wszystkiego dowiedzieć się o piłkarzu z analizy wideo. Piłkarz to raz, a dwa to człowiek - dodaje Kaczmarek.
71-latek miał okazję pracować jako prawa ręka Leo Beenhakkera podczas turnieju EURO 2008. Kaczmarek zauważa, że aktualnie w sztabie reprezentacji może brakować pracowników z Polski.
- Prezes Boniek jasno wyartykułował - musimy przygotować Polaka do pracy z reprezentacją. Ja widziałem tu Jacka Magierę, który też się chyba tam widział, dlatego wypisał się z kadry do lat 19. Przy Paulo Sousie powinien wyedukować się polski trener. Proszę zobaczyć, ile Nawałka zyskał na współpracy z Beenhakkerem. Relacje budują atmosferę, która buduje zaufanie i wynik. Dla mnie brak Polaka w roli pomostu w sztabie, to duży błąd - zauważa Kaczmarek.
25 marca reprezentacja Polski zagra z Węgrami. Trzy dni później rywalem "biało-czerwonych" będzie Andora. Zgrupowanie zakończy hit na Wembley, w którym zagramy z Anglią.