Były reprezentant Polski przypomina dawny komentarz o Santosie. "A lekka była jazda po tym wpisie"
Adrian Mierzejewski kilka miesięcy temu odważnie komentował decyzję o zatrudnieniu Fernando Santosa w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz wraca do swoich słów.
Fernando Santos zadebiutował jako selekcjoner biało-czerwonych w marcowym meczu z Czechami i to właśnie po tym spotkaniu, boleśnie przegranym (1:3), kilka wpisów na swoim Twitterze opublikował były kadrowicz, Adrian Mierzejewski.
- To, że wzięliśmy Portugalczyka, nie oznacza, że będziemy grać jak Portugalia (która ładnie i tak nie grała). Mi Santos kojarzy się trochę z leśnym dziadkiem i jazdą na nazwisku, ale jak już daliśmy mu szansę (może bardziej sobie), to dajmy mu popracować w spokoju, bo on już trochę w piłce widział i się na niej zna - stwierdził.
- Myślę, że jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne i analizę przeciwnika, to Michniewicz bije Santosa na głowę. Ten ma za to ogromne doświadczenie w piłce reprezentacyjnej i w pracy z dużymi nazwiskami, co było chyba ważne - podkreślił we wpisie na Twitterze.
Mierzejewski zgłosił wówczas także gotowość do… objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Polski.
Teraz były zawodnik naszej kadry potwierdził, że jego propozycja jest nadal aktualna. Odniósł się też do swojej ówczesnej opinii o Fernando Santosie.
- A lekka była jazda po tym wpisie z marca - napisał.