Były reprezentant Polski kpi z zachwytów nad Tymoteuszem Puchaczem. "Chłopy pewnie na rano do roboty mieli"

Były reprezentant Polski kpi z zachwytów nad Tymoteuszem Puchaczem. "Chłopy pewnie na rano do roboty mieli"
MB Media / BPA / Press Focus
Radosław Kałużny nie zamierza popadać w zachwyt po wysokim zwycięstwie reprezentacji Polski z San Marino. - Chłopy pewnie na rano do roboty mieli - mówi o rywalu drużyny Paulo Sousy.
Polacy rozbili europejskiego słabeusza aż 7:1. Paulo Sousa mógł sobie pozwolić na eksperymenty ze składem. Tylko w pierwszej połowie grał Robert Lewandowski, który i tak zdążył strzelić dwa gole.
Dalsza część tekstu pod wideo
Szansę w meczu z San Marino otrzymał choćby Tymoteusz Puchacz, który przed przerwą pokazał kilka dynamicznych rajdów. Kałużny tonuje jednak nastroje wokół gracza Unionu Berlin.
- Trochę rozśmieszyły mnie zachwyty nad Puchaczem i jego rajdami. Ludzie, to było San Marino! Chłopy pewnie na rano do roboty mieli. Tym bardziej nie mogą pojąć, jak można było z nimi stracić gola... - ocenił Kałużny w "Przeglądzie Sportowym"
- A co do Puchacza – niech Anglików tak pokręci, wtedy zdejmę cylinder z głowy i pięknie się ukłonię - dodał były reprezentant Polski.
Biało-czerwoni zagrają z Anglią już w środę. Początek meczu zaplanowano na 20:45.
Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski06 Sep 2021 · 09:52
Źródło: przegladsportowy.pl

Przeczytaj również