Były reprezentant Polski broni Legii Warszawa ws. Juranovicia. "Zrobiła całkiem niezły interes"

Josip Juranović pod koniec zeszłego tygodnia odszedł z Legii Warszawa do Celticu Glasgow. Sprzedaż piłkarza za 3 miliony euro nie spodobała się wielu kibicom. "Wojskowych" na łamach "Przeglądu Sportowego" broni jednak Dariusz Dziekanowski.
Przed rokiem Chorwat trafił na Łazienkowską z Hajduka Split. Wówczas jego cena była dziesięć razy mniejsza niż w przypadku transferu do Celticu Glasgow.
Wiele osób uważa jednak, że żądania Legii powinny być wyższe ze względu na dobre występy piłkarza podczas EURO 2020. Dariusz Dziekanowski nie do końca się z tym zgadza.
- W piątek Legia potwierdziła oficjalnie, że z klubem żegna się Josip Juranović. Reprezentant Chorwacji odchodzi do Celticu Glasgow za 3 miliony euro. Kibice Legii dyskutują czyto dobre pieniądze, czy Szkotom trafiła się świetna okazja. Wiadomo, średnia cena za reprezentanta Chorwacji jest dużo wyższa, a piłkarze z tego kraju są wysoko cenieni w Europie - napisał Dziekanowski.
- Ja uważam, że Legia zrobiła całkiem niezły interes - sprowadziła przecież tego zawodnika za kilkaset tysięcy (mówi się o 300 lub 400 tysiącach), wypromowała i po roku skasowała prawie dziesięć razy więcej. Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że marka polskich rozgrywek nie pomaga w uzyskaniu bardzo wysokich kwot. Gdyby Juranovicia sprzedawało Dinamo Zagrzeb, pewnie w grę wchodziłaby kwota trzy razy większa - dodał.
Były reprezentant Polski na łamach "Przeglądu Sportowego" zwrócił także uwagę na czas transferu. Jego zdaniem nie był to dobry moment za sprzedaż zawodnika, bo ten mógłby jeszcze pomóc w eliminacjach do Ligi Europy.
- Nie mogę pogodzić się i zrozumieć tylko jednego - dlaczego Legia nie wynegocjowała ze Szkotami pozwolenia dla Juranovicia, aby ten zagrał w rewanżowym meczu ze Slavią. Legia uzyskała bardzo dobry wynik w spotkaniu w Pradze, stoi przed sporą szansą, tymczasem pogarsza się sytuacja kadrowa - zakończył.