Były reprezentant Polski broni Jerzego Brzęczka. "Rozumiem go. Na Zachodzie nie szuka się problemów"

Jerzy Brzęczek został szeroko skrytykowany za wypowiedź po meczu z Holandią, gdy przyznał, że jest zadowolony z postawy swoich zawodników. Po stronie selekcjonera w wywiadzie z portalem "WP Sportowe Fakty" stanął były reprezentant Polski, Arkadiusz Onyszko.
Media nie pozostawiły suchej nitki na Jerzym Brzęczku po piątkowym starciu z Holandią - nie tylko za słaby styl gry prowadzonej przez niego drużyny, ale także za niezrozumiały wywiad po spotkaniu. Z krytyką nie zgadza się Arkadiusz Onyszko.
- Rozumiem go. Jurek długo grał na zachodzie. Tam się inaczej myśli. Pozytywnie. Nie szuka się za wszelką cenę problemów - skomentował słowa selekcjonera.
- Wypowiedzi Jurka oddają zachodnie myślenie. Spędził w Austrii kawał życia, przesiąkł inną mentalnością. Mówi jak oni. Czyli nie skupiamy się na negatywach, wyłapujemy pozytywy. To typowe zachodnie myślenie. Moim zdaniem odpowiednie. Dla Jurka zderzenie z polską krytyką jest mocne, bo w Austrii do niej nie przywykł - dodał.
Zdaniem Onyszki w naszym kraju zawsze szuka się winnego. Były bramkarz podkreśla, że obecnie Brzęczek byłby przez wszystkich krytykowany bez względu na to, co powiedziałby po porażce.
- Jurek jest nieufny w stosunku do dziennikarzy, trochę "zagrzany", i może z tego względu tak reaguje. Pewnie zdaje sobie sprawę, że cokolwiek powie, zostanie skomentowane negatywnie. I może dlatego tak to się kończy. Niestety, ale jesteśmy narodem nastawionym na krytykę. Tylko szukamy błędów i robimy sobie z nich jaja. Zaraz są memy, hejt, jedna wielka szydera - stwierdził.
- Zawsze musi być winny. Trener, bramkarz, napastnik, bo nie strzelił. Pamiętam, jak w lidze duńskiej zdarzało mi się puścić gola z mojej winy. W Polsce zostałbym za to zjedzony. W prasie byłby armagedon. Tam podchodzili do mnie rozważniej. Brali pod uwagę, że każdemu może przytrafić się słabszy dzień - zakończył.