Były mistrz świata ocenia VAR: To jak seks bez przyjemności

Bixente Lizarazu wyraził swoje wątpliwości dotyczące stosowania systemu VAR. - To jak seks bez przyjemności - barwnie komentuje Francuz.
Lizarazu nawiązał do sobotniego finału Pucharu Ligi, w którym PSG wygrało z Monaco 3:0. Duże znaczenie dla wyniku meczu miały decyzje podjęte po wideoweryfikacji. Najpierw sędzia Clement Turpin w ten sposób podyktował rzut karny dla PSG za faul Kamila Glika na Kylianie Mbappe. Jedenastkę na gola zamienił Edinson Cavani.
W drugiej połowie po analizie VAR arbiter nie uznał gola Radamela Falcao dla Monaco. Według Turpina kolumbijski napastnik strzelił go ze spalonego.
- Z VAR-em jest jak z seksem bez przyjemności. Gdy nadchodzą fajerwerki, sędzia mówi, że trzeba się zatrzymać. Tak właśnie czułem się na stadionie w trakcie finału Pucharu Ligi - mówi Lizarazu.
- Kibice Monaco ekscytowali się golem Falcao, byli bardzo szczęśliwi, ale nagle musieli przestać się cieszyć. To okropne i bardzo frustrujące - dodaje mistrz świata z 1998 roku.
- Kibic chce uczestniczyć we wszystkim, jest mu to odbierane. Musimy wykorzystywać powtórki w lepszy sposób. Trzeba lepiej wyjaśniać sytuację kibicom na stadionie i w telewizji. Wszyscy bierzemy udział w tym samym widowisku - podkreśla Lizarazu.