Były kapitan polskiej kadry wieszczy sensacyjnego mistrza Europy. "Mogą okazać się nie do zatrzymania"

Już dziś poznamy pierwszych półfinalistów EURO 2020. Były reprezentant Polski, Jacek Bąk, w rozmowie z "Interią" przyznał, że jego zdaniem Dania może nie tylko awansować do kolejnej fazy turnieju, ale nawet sięgnąć po końcowy triumf.
Hitem 1/4 finału jest z pewnością starcie Belgów z Włochami. Nie brakuje opinii, że właśnie to spotkanie wyłoni przyszłego mistrza Europy. Jacek Bąk nie do końca się z tym zgadza.
Były reprezentant Polski chciałby, aby dalej grały "Czerwone Diabły". Jednocześnie rozum podpowiada mu jednak, że w piątkowy wieczór lepsi okażą się podopieczni Roberto Manciniego.
- Wolałbym w półfinale Belgię, ale coś mi podpowiada, że wygrają Włosi. Bardzo chciałbym się mylić, bo nie przepadam za tą drużyną. Trzeba jej jednak oddać, że do tej pory pokazała więcej od Belgów, by po ten tytuł sięgnąć - powiedział Bąk.
- Na pewno przyjemniej dla oka grają Belgowie. No i mają w swoich szeregach Romelu Lukaku. To taki napastnik-bomba. Może eksplodować w każdej chwili i w każdym miejscu. Włosi też potrafią grać kombinacyjnie i mają swoje atuty w ataku, ale bazują przede wszystkim na betonowej defensywie, o którą potrafią się rozbić najlepsi - dodał.
W rozmowie z "Interią" Bąk stwierdził, że po mistrzostwo Europy mogą sięgnąć Duńczycy. Jego zdaniem takie rozstrzygnięcie jest naprawdę realne, a mecz z Czechami powinien to potwierdzić.
- Duńczycy to najbardziej nieobliczalna ekipa turnieju. I to oni mogą się okazać "czarnym koniem" nie do zatrzymania. Grają radosną piłkę, wspaniale się na taki futbol patrzy. Są mocni fizycznie, zaawansowani technicznie i mają trenera, który potrafi im pomóc taktycznie. Jeśli dojdzie do powtórki z ’92 roku, nie powinniśmy tego nazywać sensacją - zakończył.