Były kadrowicz broni Roberta Lewandowskiego. "Jeżeli kogoś to peszy, to nie nadaje się na ten poziom"

Zachowanie Roberta Lewandowskiego w meczu z Holandią wywołało mnóstwo kontrowersji. Kapitana reprezentacji Polski broni Paweł Kryszałowicz.
Biało-czerwoni po kiepskiej grze przegrali z Holandią 0:2. Lewandowski sprawiał wrażenie sfrustrowanego grą drużyny. Często pokrzykiwał i gestykulował w kierunków kolegów.
Taka postawa napastnika Barcelonie nie wszystkim przypadła do gustu. Bardzo ostro skrytykował ją choćby Roman Kosecki. Były piłkarz w rozmowie z naszym portalem stwierdził, że Lewandowski w ten sposób zabija kreatywność partnerów z boiska. Całą rozmowę przeczytacie TUTAJ.
W obronie kapitana kadry stanął Kryszałowicz. Jego zdaniem Lewandowski robi to, co do niego należy.
- Owszem Robert jest momentami sfrustrowany, ale moim zdaniem on nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali - powiedział Kryszałowicz w rozmowie z portalem "tvpsport.pl".
– Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, kapitan i lider stara się wpłynąć na zespół. Robert musi często sam brać sprawy w swoje ręce. Każdy ma inny charakter, a on swoje emocje wyraża w ekspresyjny sposób. Poza czwórką ofensywnych piłkarzy, wszyscy pozostali stali na swojej połowie, a tak się w piłkę grać nie da. Lewandowski wie to doskonale i nie można winić go za to, że próbuje coś z tym zrobić. Tak właśnie to odbieram - dodał były napastnik.
Zdaniem Kryszałowicza jeżeli coś jest problemem, to nie zachowanie Lewandowskiego, ale reakcja na nie innych zawodników.
- Jeżeli kogoś peszy taka czy inna reakcja kapitana to może po prostu nie nadaje się do gry na tym poziomie. Lider w ten sposób zachęca do lepszej gry i bardziej wytężonej pracy. Proszę, żebyśmy nie obierali tego w ten sposób, że Robert robi coś złego - podsumował Kryszałowicz.