Bezlitosna ocena gry Wojciecha Szczęsnego. "Obserwuję go. To trochę śmieszek"
Arkadiusz Onyszko nie ma litości dla Wojciecha Szczęsnego. Jego zdaniem bramkarz reprezentacji Polski zagrał w meczu z Węgrami (3:3) na katastrofalnym poziomie.
Nie brakuje głosów, że Szczęsny zawalił pierwszego gola. Krytycy zauważają, że bramkarz Juventusu był źle ustawiony.
Onyszko uważa, że wpływ na zachowania Szczęsnego mogło mieć posadzenie na ławce rezerwowych Glika. Za niego w pierwszej jedenastce zagrał debiutant Michał Helik.
- Nie możesz sadzać na ławce Glika. To ostoja drużyny. Jako bramkarz wiem, że wprowadzanie nowego zawodnika na środek obrony przeszkadza. Występ Szczęsnego był katastrofalny. Przy golu odsłonił róg, ale szwankowały też wznowienia nogą. Grał niepewnie, może powodem był właśnie brak Glika - stwierdził Onyszko w "Radiu Dla Ciebie".
47-latek uważa, że Sousa mógł popełnić błąd tak zdecydowanie stawiając Szczęsnego w roli pierwszego bramkarza reprezentacji.
- Wojtek ma mega dobre mecze, ale zdarzają mu się też takie jak ten w czwartek. Fabiański jest z kolei bardzo solidny. Wojtek wie, że jego występ nie był porywający. To inteligentny chłopak i zdaje sobie z tego sprawę. Obserwuję go i muszę przyznać, że to trochę śmieszek. Robi sobie kawały z kolegami i niestety widać, że to przekłada się na boisko. Nie zawsze jest w stu procentach skoncentrowany. Decyzja o ogłoszeniu Szczęsnego numerem jeden jeszcze przed zgrupowaniem to bardzo ryzykowny ruch. Myślę jednak, że teraz Sousa się z tego nie wycofa - ocenił Onyszko.