"Byłem okrąglutki, jadłem jak niedźwiedź". Kadrowicz kompletnie zmienił nawyki, teraz błyszczy na boisku

"Byłem okrąglutki, jadłem jak niedźwiedź". Kadrowicz kompletnie zmienił nawyki, teraz błyszczy na boisku
Paweł Dobrzyński
Paweł Wszołek miał niezwykle intensywną rundę jesienną w Legii Warszawa. Grał niemal bez przerwy, ale dobrze zniósł trudy sezonu. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" przyznał, że nie zawsze tak było.
Dekadę temu reprezentant Polski wyjeżdżał z Polonii Warszawa do Sampdorii Genua. To właśnie we Włoszech zaczął odżywiać się zdecydowanie zdrowiej. Wcześniej miał z tym problemy.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Byłem okrąglutki. Nie zwracałem na nic uwagi. Byłem łasuchem, nawet nie zdaje pan sobie sprawy, ile batonów dziennie pochłaniałem - powiedział Wszołek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
- Jadłem jak niedźwiedź. Wszystko przetestowałem na własnej skórze. Po wyjeździe do Włoch diametralnie się zmieniłem – w Genui zacząłem zdrowo się odżywiać - przyznał.
Teraz Wszołek służy radą młodszym kolegom w Legii Warszawa. Młodzi zawodnicy nazywają go nawet "terrorystą". Reprezentant Polski nie ukrywa, skąd wzięła się ta ksywka.
- Wszystko dlatego, że pilnuję, co kto je. Czasem patrzę młodym w talerz i zwracam uwagę na to, co się na nim znajduje. Nie znoszę byle jakiego posiłku, szczególnie w trakcie sezonu - podkreślił.
- Mój dzień zaczyna się od szklanki ciepłej, przegotowanej wody – zimą dodaję cytrynę. Na śniadanie jem naleśniki bądź gofry. Dzień po meczu przygotowuję śniadanie białkowe, dodaję więcej warzyw, jajko, hummus, chleb razowy z dynią. Od kilku lat staram się w ogóle nie jeść laktozy, żadnych produktów mlecznych, praktycznie unikam glutenu. Do kawy dodaję mleko sojowe - zakończył.
Redakcja meczyki.pl
Maciej Pietrasik29 Dec 2023 · 10:45
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Przeczytaj również