"Byłem gotowy pomyśleć o Uzbekistanie". Nikt nie chce Rybusa
Maciej Rybus wciąż nie znalazł profesjonalnego klubu. Co więcej, niewiele wskazuje na to, aby sytuacja miała się zmienić.
W lipcu 2024 roku Maciej Rybus odszedł z Rubina Kazań. W kolejnych miesiącach były reprezentant Polski szukał nowego pracodawcy, rozważał też powrót do ojczyzny. Nie otrzymał jednak żadnej oferty.
Tym samym w październiku Rybus postanowił dołączyć do Medialigi. To rozgrywki amatorskie, w których 35-latek reprezentuje FC "10". Propozycji z poważnych klubów wciąż nie ma, ale lewy obrońca nie przestaje myśleć o kontynuowaniu profesjonalnej kariery.
- Nikt się ze mną nie kontaktował tej zimy. Szczerze mówiąc, już przestałem o tym myśleć. Wszystkie moje myśli i siły skupiają się na FC "10". Gdybym mógł wrócić do zawodowej piłki nożnej, byłoby wspaniale. Jeśli nie, nie będę się martwić. Ale nie ma jeszcze sensu mówić o zakończeniu mojej kariery - powiedział w ostatnim wywiadzie.
- Nie było również żadnych próśb z zagranicy. Agent zapytał, czy jestem gotowy pojechać np. do Kazachstanu lub Uzbekistanu. Byłem gotowy o tym pomyśleć, ale nie było żadnych ofert - dodał dla Football24.ru.
Rybus występuje w Rosji nieprzerwanie od 2017 roku. Po napaści na Ukrainę nie opuścił kraju ze względu na kwestie rodzinne.