Brzęczek: Mamy kilku nowych zawodników, którzy muszą wprowadzić się w nasz system gry

Za piłkarzami Wisły Płock już prawie trzy tygodnie pracy przed sezonem 2018/2019. Poza ciężkimi treningami Nafciarze mają na swoim koncie także te trzy nieco przyjemniejsze jednostki treningowe, którymi bez wątpienia były sparingi z Jagiellonią Białystok (3:1), ŁKS-em Łódź (1:3) oraz Pogonią Siedlce (4:2). Co do powiedzenia po trzech spotkaniach kontrolnych, z których ten ostatni zakończył pierwszą część przygotowań do nowych rozgrywek, miał trener Jerzy Brzęczek?
- Jak dotąd rozegraliśmy w sumie trzy sparingi. Patrząc na te dwa ostatnie z drużynami z niższych lig - z jednej strony mieliśmy za słabą skuteczność, ponieważ szczególnie w drugiej połówce meczu z Pogonią stworzyliśmy kilka sytuacji, które powinny zakończyć się bramką, a z drugiej strony na pewno dużo poprawy wymaga gra w defensywie, bo na tę chwilę bramki, które tracimy są zdobywane przez przeciwników zbyt łatwo. Tak więc dla nas jest to podstawowy punkt, nad którym musimy pracować - powiedział po meczu z Pogonią Siedlce Jerzy Brzęczek.
Nafciarze mają za sobą pierwszy etap przygotowań przed powrotem na boiska LOTTO Ekstraklasy. Po wyczerpujących zajęciach na Stadionie im. Kazimierza Górskiego oraz w ORLEN Arenie piłkarze Wisły już w poniedziałek rano wyjadą na dziesięciodniowy obóz do Grodziska Wielkopolskiego.
- Mamy za sobą pierwszy etap okresu przygotowawczego, po którym jestem zadowolony z zaangażowania, pracy i profesjonalizmy całej grupy. Mamy kilku nowych zawodników, którzy muszą wprowadzić się w nasz system gry oraz przygotowań i na pewno nie jest to dla nich łatwy okres, ale myślę, że do rozpoczęcia ligi, do którego pozostało nam jeszcze trochę czasu, wszystko będzie dobrze - kontynuował trener.
Podczas obozu przygotowawczego w Grodzisku Wielkopolskim oprócz kontynuacji założonego wcześniej planu niebiesko-biało-niebiescy rozegrają dwa kolejne mecze kontrolne, w których w czwartek 5 lipca i we wtorek 10 lipca zmierzą się odpowiednio z Koroną Kielce i AEK-iem Larnaka. Po piątym w kolejności sparingu z Cypryjczykami Wiślacy wrócą do Płocka i do startu ligi będą szlifować formę na własnych obiektach, a na tydzień (piątek, 13 lipca) przed inauguracją rozgrywek zagrają jeszcze przy Łukasiewicza 34 z mistrzem Rumunii CFR 1907 Cluj.
- Pierwszy tydzień będzie kontynuacją przygotowania jeszcze takiego fizycznego, gdzie będziemy mieć podwójne jednostki treningowe i mecz towarzyski z Koroną Kielce. Troszeczkę bardziej będziemy też koncentrować się nad taktyką, poruszaniem się, rozegraniem czy pracą w defensywie, czyli tymi rzeczami czysto piłkarskimi, ale oczywiście ważna jest również ta baza, którą musimy dalej przygotowywać - wyjaśniał opiekun Nafciarzy.