Broź: Na pewno nie gramy całego meczu tak, jak sobie zakładamy

Broź: Na pewno nie gramy całego meczu tak, jak sobie zakładamy
MediaPictures.pl / shutterstock.com
- Przy rzucie karnym czekałem na to, co zrobi bramkarz, ale widziałem też, że stał do końca. Uderzyłem więc mocno przy słupku i piłka wpadła do siatki - powiedział po meczu z Pogonią strzelec pierwszego gola dla Legii Łukasz Broź.
- Na pewno nie gramy całego meczu tak, jak sobie zakładamy. Nie ma co ukrywać, są momenty bardzo dobre, ale są i słabsze. Wiemy nad czym musimy cały czas pracować. Nie zagraliśmy jeszcze jako drużyna całego meczu tak, jakbyśmy chcieli, choć są momenty gdzie gramy fajnie w piłkę. Po golu na 2:1 zaczęliśmy prezentować to, co mamy grać cały czas - wymieniać piłkę, pokazywać się do gry, szukać przestrzeni - stwierdził cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Mieliśmy ćwierćfinał Pucharu Polski i trzy-cztery punkty straty do lidera, a wówczas ludzie twierdzili, że jest kryzys. Ja tego kryzysu nie widzę. Dla nas na pewno przegraną było odpadnięcie z rozgrywek o europejskie puchary. To każdego z nas bolało i to jest pewnie główny powód takiego stwierdzenia. Natomiast w lidze czy w Pucharze Polski ja tego kryzysu nie widzę - dodał.
- Teraz przed nami trochę odpoczynku, dwa tygodnie treningów w przerwie na mecze kadry i spotkanie z Górnikiem Zabrze przy Łazienkowskiej. Szykuje się dla kibiców i dla nas bardzo fajny mecz. Gramy u siebie, przed własną publicznością, więc zrobimy wszystko, żeby zgarnąć trzy punkty i wskoczyć na to miejsce, gdzie powinniśmy być. Czy czuję się pierwszym prawym obrońcą Legii? Nie podchodzę tak do tego. Skupiam się na każdym meczu i treningu, daję z siebie maksa, a trener decyduje jak ustawi jedenastkę. A ja na pewno daję mu argumenty do ustalania pierwszego składu - zakończył.

Przeczytaj również