Problem Bayernu. Bramkarz nie chce wracać z wypożyczenia do Monachium. "To nie ma wiele sensu"
Bayern nadal szuka zastępcy poważnie kontuzjowanego Manuela Neuera. Nie zanosi się, by został nim Alexander Nuebel, bramkarz bawarskiej drużyny wypożyczony do AS Monaco. - Mój powrót nie miałby wiele sensu - twierdzi golkiper.
Od urazu Manuela Neuera odniesionego podczas jazdy na nartach minęło kilka tygodni, a Bayern nadal nie zadecydował, kto w najbliższych miesiącach zastąpi doświadczonego Niemca między słupkami. Weteran wypadł bowiem z gry na minimum pół roku.
W mediach przewijały się kandydatury Dominika Livakovicia, Keylora Navasa, Bono, a także Yanna Sommera. Monachijczycy mogliby też ściągnąć z wypożyczenia do Monaco Alexandra Nuebela. Na to musieliby jednak uzyskać zgodę i francuskiego klubu, i samego zawodnika.
To zaś wydaje się nierealne. Dziennikarze sugerowali, że Nuebel nie pali się do powrotu do Monachium, gdzie po powrocie do gry Neuera znów najpewniej trafiłby na ławkę rezerwowych. Piłkarz Monaco potwierdził to w rozmowie z "Bildem".
- To nie ma wiele sensu. Nie wiem, na ile poważny jest uraz Manuela, ale myślę, że latem znów będzie gotowy, by bronić w następnym sezonie. Trzymam za niego kciuki - powiedział Nuebel.
Wygląda więc, że Bayern albo musi zaufać obecnemu zmiennikowi Neuera, Svenowi Ulreichowi, albo starać się o transfer innego piłkarza. Najwyżej stoją akcję wspomnianego Sommera, któremu za kilka miesięcy wygasa kontrakt z Gladbach i zimą można go pozyskać za kilka milionów euro.
26-letni Nuebel gra w Monaco od lipca 2021 roku. Jego wypożyczenie z Bayernu kończy się za pół roku. Portal "Transfermarkt" wycenia golkipera na 10 mln euro.