Bramkarz Arsenalu: To skandal, że Mchitarjan nie będzie mógł zagrać w finale Ligi Europy

Bernd Leno wypowiedział się na temat finału Ligi Europy. Niemcowi jest przykro, że nie zagra w nim Henrich Mchitarjan.
Ormianin zdecydował się na opuszczenie finału ze względów bezpieczeństwa - jego ojczyzna od wielu lat znajduje się w ostrym konflikcie z Azerbejdżanem, w którym odbędzie się mecz Arsenalu z Chelsea.
- To skandal, że nie będzie mógł zagrać. Ciężko pracował przez cały sezon, a taki mecz ominie go ze względów politycznych. Jest mi przykro z tego powodu - stwierdził Leno.
Kontrowersje budzi nie tylko nieobecność Mchitarjana, ale też podział biletów. Choć stadion w Baku ma aż 68 tysięcy miejsc, to fani Arsenalu i Chelsea dostaną tylko po 6 tysięcy wejściówek. Z tego powodu pojawiły się głosy wzywające do zbojkotowania meczu.
- Klub chce trofeum, chce awansować do Ligi Mistrzów. Jeśli Arsenal i Chelsea przystąpią to bojkotu, to zostaną ukarane przez UEFA. To wszystko nie jest łatwe - podkreśla Leno.
Niemiec prawdopodobnie obejrzy finał z ławki rezerwowych. W pierwszym składzie Arsenalu ma zagrać kończący karierę Petr Cech.
- Mam do niego wielki szacunek. Bardzo dobrze się dogadujemy, ale to jasne, że chciałbym zagrać. To może być dla mnie pierwsze wielkie trofeum. Jeśli przegramy z Chelsea, to ten sezon stanie się dla nas rozczarowaniem - przyznał Leno.