Bosowski: Chłopcy zostawili na boisku kawał zdrowia i jestem z nich zadowolony

W 1/8 finału Pucharu Polski Rozwój Katowice przegrał u siebie z Górnikiem Zabrze 1:4 po dogrywce. Trener gospodarzy Rafał Bosowski przyznaje, że w pozostałej części rozgrywek będzie trzymać kciuki za zabrzan.
- Gratuluję przejścia do kolejnej rundy i mam nadzieję, że dziś przegraliśmy z przyszłym zdobywcą Pucharu Polski. Będziemy ściskać kciuki za Górnika. Również dlatego, że nikt inny, tak jak trener Brosz, nie rozumie naszego modelu pracy - mówi Rafał Bosowski, cytowany przez oficjalną stronę internetową Górnika Zabrze.
- Graliśmy o zwycięstwo. Gramy dwudziesty czwarty mecz w rundzie. Przy tylu kontuzjach i tak dużej ilości młodzieży muszą być zmiany w składzie. Musi być rotacja. Dlatego tak bardzo ważna jest jakość, którą trener Brosz miał, wprowadzając piłkarzy z ławki - dodaje szkoleniowiec, który prowadzi Rozwój Katowice w duecie z Markiem Koniarkiem.
Trener drugoligowca, mimo opadnięcia z Pucharu Polski jest zadowolony z postawy drużyny.
- Chcieliśmy doprowadzić do rzutów karnych i ten mecz wygrać, bo po to się trenuje w piłce nożnej. Chłopcy zostawili na boisku kawał zdrowia i jestem z nich zadowolony - tłumaczy Bosowski.