Bohater Legii Warszawa zabrał głos po zwycięstwie. "Czuję na każdym treningu, że trener we mnie wierzy"

Kacper Kostorz został w sobotę bohaterem Legii Warszawa, gdy strzelił gola na wagę trzech punktów. Młody piłkarz chwali sobie współpracę z Czesławem Michniewiczem.
Bramka w starciu z Górnikiem Zabrze była debiutanckim trafieniem Kacpra Kostorza w barwach pierwszej drużyny Legii Warszawa. Dla młodego piłkarza był to szczególny moment.
21-latek sobotniego gola zadedykował zmarłemu tacie. Po meczu przyznał, że jest bardzo szczęśliwy z tego, jak potoczyło się spotkanie.
- Na początek chciałbym powiedzieć, że tę bramkę dedykuję mojemu tacie, który na pewno patrzy na mnie z góry i mi kibicuje. To była dedykacja dla niego. Była to radość przez łzy, ale tak jak mówię, bardzo duża radość - powiedział Kostorz w rozmowie z oficjalną stroną Legii.
- Bardzo się cieszę z gola na wagę zwycięstwa. Cała drużyna na to pracowała, dużo biegaliśmy, wiedzieliśmy, Górnik biega najwięcej w lidze i że musimy dać z siebie dwa razy więcej. Fajnie, że udało się wywieźć trzy punkty z bardzo trudnego terenu - przyznał.
- Nie chciałbym mówić o tendencjach. Trener powtarza mi, żebym pracował cały czas i będę dostawał swoje szanse. Tak też jest. Miałem długą przerwę i brakowało mi wydolności. Sumiennie pracowałem cały czas, trener powtarzał, żebym dalej tak pracował. Tu jest Legia Warszawa, liczy się tylko zwycięstwo i zawodnik wchodzący z ławki musi być gotowy w stu procentach. Ja to rozumiem i cieszę się, że dziś tak było - dodał.
- Czuję na każdym treningu, że trener we mnie wierzy. Kiedy wychodzę na boisku, staram się robić to, co na treningu. Trener śmieje się, że mecz jest deserem i cieszę się, że ten deser dziś dostałem i mogłem go zjeść - zakończył.