Blatter był blisko śmierci. "Śpiewały mi anioły"

Sepp Blatter przyznał, że był blisko śmierci. - Śpiewały mi anioły - mówi szef FIFA.
Na początku listopada Blatter trafił do szpitala w Zurychu. Stan zdrowia Szwajcara pogorszył się po tym, jak komitet dyscyplinarny FIFA wszczął śledztwo w sprawie domniemanych nieprawidłowości w zarządzaniu organizacją, które poskutkowało zawieszeniem prezydenta FIFA. Media obiegła informacja, że Blatter był bliski śmierci.
- Tak, to prawda. Nie straciłem natomiast świadomości podczas tych wszystkich 48 godzin pobytu w szpitalu, chociaż byłem już między aniołami, które mi śpiewały, i diabłem, który palił ogniem. Anioły jednak śpiewały dalej - powiedział Szwajcar.
Blatter przyznaje, że wpływ na jego zdrowie ma ostatnie zamieszanie wokół FIFA.
- To wszystko oczywiście na mnie wpływa. Nawet jeśli jest się silnym psychicznie i funkcjonuje się miarę normalnie, to ciało w pewnym momencie ma tego dosyć. To był właśnie ten moment - mówi Blatter.
Szwajcar w maju tego roku ponownie został wybrany na prezydenta FIFA, ale presja opinii publicznej spowodowała, że zrezygnował z tego stanowiska. Formalnie pozostanie na nim tylko do 26 lutego 2016, kiedy odbędą się wybory nowego szefa światowej federacji.