"Beznadziejnie przytłoczony". Hamann wskazał winnego klęski Bayernu. Bezwzględna ocena

Dietmar Hamann wskazał winnego wysokiej porażki Bayernu z Manchesterem City. Według niego mecz zawalił Yann Sommer.
Bayern po pierwszym meczu z Manchesterem City jest w bardzo trudnej sytuacji. Mistrzowie Niemiec przegrali na wyjeździe 0:3.
Goście mogą mieć duże pretensje do samych siebie. Drugiego gola, który był przełomowy dla tej rywalizacji, stracili po błędzie Dayota Upamecano. Hamann analizując mecz winił jednak nie Francuza, a Sommera. Szwajcar trafił do Monachium w zimowym oknie transferowym, by zastąpić kontuzjowanego Manuela Neuera.
- To, co stało się z Upamecano, ma wiele wspólnego z bramkarzem. Jeśli nie masz pewności jako środkowy obrońca, to potrzebujesz kogoś, kto daje ci bezpieczeństwo. Dla mnie Sommer był beznadziejnie przytłoczony - stwierdził Hamann.
Na uwagę, że bramkarz Bayernu zaliczył też udane interwencje, były reprezentant Niemiec aż się zagotował.
- Nie musicie mi tego pokazywać, mam to gdzieć. Po to jest w bramce, żeby bronić. Płacą mu za łapanie piłki. Prawda jest taka, że niepokoił drużynię nie tylko w Manchesterze, ale też w poprzednich tygodniach - stwierdził Hamann.
- Myślałem, że Sommer może zastąpić Neuera. Teraz muszę to przemyśleć. Nie sądzę, żeby był bramkarzem Bayernu w przyszłym sezonie. Zbyt często w ostatnich tygodniach był przytłoczony - podsumował Niemiec.