"Benitez prawie zakończył karierę Terry'ego"

Spięć na linii Jose Mourinho - Rafa Benitez ciąg dalszy.
Tym razem portugalski menedżer odniósł się do sytuacji sprzed kilku lat.
- Terry wówczas praktycznie zniknął. Parę kontuzji, jeden czy dwóch trenerów, którzy w niego nie wierzyli, zakupy obrońców, którzy mieli go zastąpić... Szczególnie w sezonie przed moim przyjściem, kiedy rządził Benitez, byłem już pewien, że John jest skończony. Nie grał finałów, nie grał wielkich meczów, bez wątpienia był gościem w kłopotach - oceniał Mourinho.
- Przychodziłem wtedy do Chelsea ze znakiem zapytania: jakiego Terry'ego tam zastanę? Do czego będzie zdolny? Czy będzie w stanie stawać się coraz lepszym? Czy stanie się zawodnikiem bliskim tego, jakiego znałem kiedyś? I ostatni sezon miał fenomenalny. Fenomenalny. Myślę, że jego najlepszy - zakończył Portugalczyk.