Bayern. Spora niespodzianka w Bundeslidze. Lewandowski przegrał rywalizację o miano zawodnika miesiąca

Bundesliga ogłosiła przyznanie nagrody dla najlepszego zawodnika stycznia. Co może dziwić, statuetka nie powędrowała w ręce Roberta Lewandowskiego, a innego napastnika, Andre Silvy.
Za wybór najlepszego gracza miesiąca odpowiadają dziennikarze, eksperci oraz w pewnym stopniu fani z całego świata, którzy mogą oddawać głosy na swoich ulubieńców. Wspólnie zdecydowano, że styczeń należał do Andre Silvy, który w sześciu spotkaniach zanotował siedem trafień dla Eintrachtu Frankfurt.
W gronie nominowanych znaleźli się także Jadon Sancho oraz Robert Lewandowski. I to właśnie Polak mógł być uznawany za faworyta ze względu na bardzo dobre statystyki. "Lewy" również mógł się pochwalić bilansem siedmiu goli na przestrzeni sześciu kolejek.
Z tym, że Polak jako jedyny w lidze niemieckiej wpisywał się na listę strzelców w każdym meczu w styczniu. W dodatku do swojego dorobku dołożył dwie asysty, a zatem w klasyfikacji kanadyjskiej wyprzedził Portugalczyka, który ani razu nie otworzył partnerom drogi do bramki.
Lewandowski aktualnie pewnie zmierza po koronę króla strzelców Bundesligi. Snajper Bayernu Monachium uzbierał już 25 trafień na koncie. Andre Silva strzelił 18 goli w lidze.
Już dziś będziemy świadkami bezpośredniego pojedynku dwóch najskuteczniejszych napastników w Niemczech. O godzinie 15:30 Eintracht Frankfurt podejmie na własnym boisku ekipę prowadzoną przez Hansiego Flicka.