Bartosz Slisz przed rozpoczęciem walki o Ligę Mistrzów. “Wszystko od A do Z zostało przećwiczone”
Już jutro Legia Warszawa rozpocznie zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Rywalem “Wojskowych” będzie norweskie Bodo/Glimt. Głos przed meczem zabrał pomocnik klubu ze stolicy, Bartosz Slisz.
Pierwszy mecz polsko-norweskiego dwumeczu zostanie rozegrany w Skandynawii. Rewanż tydzień później odbędzie się w Warszawie.
- Wiemy, że Bodø/Glimt jest dobrą drużyną z piłką przy nodze. Na pewno zwracaliśmy na ten element gry baczną uwagę. Staraliśmy się również trenować i dalej doszkalać nasze ustawienie, w którym występujemy od zeszłego sezonu. Nie ignorowaliśmy jednak żadnego innego aspektu. Przygotowywaliśmy się bardzo sumiennie. Ćwiczyliśmy różne warianty defensywne i ofensywne. Wiemy w jaki sposób będzie grało Bodø/Glimt, więc będziemy chcieli się im przeciwstawić. Wszystko od A do Z zostało przećwiczone. Teraz czas na mecz! - mówi Slisz oficjalnej witrynie Legii.
Jutrzejszy mecz zostanie rozegrany na sztucznej murawie.
- Na pewno piłkarze Bodø/Glimt będą bardziej przyzwyczajeni do tego boiska, bo na co dzień rozgrywają swoje mecze ligowe na sztucznej murawie. My jednak nie skupiamy się nad tym. Dla obydwu drużyn boisko będzie takie same. Nie ma co gdybać i szukać wymówek. Dzisiaj, na boisku w LTC trenowaliśmy na sztucznej nawierzchni, podobnie będzie jutro, gdy odbędziemy oficjalny trening na głównej płycie stadionu. Jestem pewny, że będziemy na to gotowi - twierdzi zawodnik mistrzów Polski.
Co ciekawe, po wielu latach w europejskich pucharach została zniesiona zasada premiowania goli strzelonych na wyjeździe. Slisz o takiej decyzji wypowiada się pozytywnie.
- Dla ogółu rozgrywek zniesienie tej zasady może mieć pozytywne skutki. Mecze powinny być jeszcze ciekawsze i bardziej emocjonujące. Drużyny nie będą tyle kalkulowały, a samo widowisko zyska na zainteresowaniu - uważa 22-latek.
Mecz Bodo/Glimt - Legia Warszawa rozpocznie się jutro o godzinie 18.00.