Barcelona idzie na wojnę z władzami ligi! "Deklaracje Tebasa są nieodpowiedzialne i niegodne osoby na jego stanowisku"

FC Barcelona bardzo ostro zareagowała na słowa szefa ligi hiszpańskiej, Javiera Tebasa, oraz oświadczenie Komisji ds. Rozgrywek. Kataloński klub skierował sprawę do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS) i chce ukarania hiszpańskiej federacji oraz prezydenta La Liga.
W samej końcówce ligowego spotkania pomiędzy Barceloną a Valencią trafiony butelką został Neymar. Komisja ds. Rozgrywek postanowiła ukarać gospodarzy pojedynku grzywną w wysokości zaledwie 1500 euro, poświęcając sporo uwagi zawodnikom klubu z Katalonii.
"Zachowanie niektórych piłkarzy FC Barcelona było kompromitujące i niedorzeczne. Nie należy zapominać, że wykonywali oni określone gesty względem kibiców, w momencie kiedy cieszyli się ze zdobycia bramki, co miało wpływ na wysokość kary. Nie jest również wzorem do naśladowania postawa niektórych zawodników, którzy nie zostali trafieni butelką, a jednocześnie symulowali, że zostali trafieni przez przedmiot" - mogliśmy przeczytać w oświadczeniu Komisji ds. Rozgrywek.
Swoje trzy grosze wtrącił również Javier Tebas, szef ligi. - To wyglądało jak kręgle. To wszystko oglądały setki dzieci, wstydziłbym się, gdybym zachował się tak jak oni. Najważniejszy oczywiście w tym wszystkim jest incydent z rzuconą butelką, nie podobało mi się jednak zachowanie graczy - ocenił Hiszpan.
Te słowa Tebasa oraz oświadczenie Komisji ds. Rozgrywek bardzo zdenerwowało władze Barcelony, która postanowiła zgłosić sprawę do Sportowego Sądu Arbitrażowego.
- Deklaracje Tebasa są nieodpowiedzialne i niegodne osoby na jego stanowisku. Komisja Rozgrywek z kolei powinna zajmować się karaniem za takie sytuacje, jak ta na stadionie Valencii, a nie dokonywać ich oceny - stwierdził prezydent Barcelony, Josep Maria Bartomeu cytowany przez hiszpański dziennik "Marca".
Kataloński klub wydał ponadto oświadczenie, w którym ostro krytykuje szefa ligi. "FC Barcelona publicznie potępia Javiera Tebasa, a także wycofuje swoje poparcie dla prezydenta La Liga" - brzmi fragment oświadczenia.
Cała sprawa jest szeroko komentowana przez media w Hiszpanii. Największe dzienniki "Marca" oraz "AS" określają działania "Blaugrany" mianem "wypowiedzenia wojny" władzom ligi.