Arsenal FC. Granit Xhaka straci opaskę kapitana za skandaliczne zachowanie? Unai Emery zadecydował

Granit Xhaka straci opaskę kapitana za skandaliczne zachowanie? Unai Emery zadecydował
Christian Bertrand / Shutterstock
Po oburzającym zachowaniu Granita Xhaki przy zejściu z boiska w niedzielnym meczu z Crystal Palace nie milkną głosy, że Szwajcar powinien zostać błyskawicznie pozbawiony opaski kapitana zespołu. Według doniesień "The Telegraph", Unai Emery podjął już decyzję w tej sprawie.
Pechowy remis z Crystal Palace i błędne decyzje sędziów zeszły na dalszy plan w obliczu postawy kapitana "Kanonierów". Xhaka nie ukrywał swojej wściekłości schodząc z murawy, obraził kibiców Arsenalu i cisnął trykotem meczowym na ziemię. Zachowanie Szwajcara zostało skrytykowane ze wszystkich stron, na czele z byłymi znakomitymi zawodnikami londyńskiego klubu. O "błędzie Granita" mówił też trener Unai Emery. Natychmiast pojawiły się głosy, że Xhaka powinien szybko stracić opaskę kapitana.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jak podaje Matt Law z "The Telegraph", Unai Emery po rozmowie z Xhaką podjął decyzję, że to piłkarze będą mieli kluczowe zdanie w tej sprawie, a on przychyli się do ich sugestii. Media donoszą jednocześnie o narastającej frustracji wśród zawodników, a bezpośrednio po meczu z Crystal Palace pojawiały się informacje o tym, że w szatni z pretensjami do Xhaki ostro ruszyło kilku zawodników, w tym przede wszystkim Sokratis Papasthatopoulos.
Czy koledzy z drużyny wykażą się zrozumieniem dla Szwajcara, czy jednak wybiorą rozwiązanie zaspokajające rozjuszonych kibiców, domagających się natychmiastowego usunięcia Xhaki z funkcji kapitana? Po meczu wsparcia Granitowi udzielił m.in. Hector Bellerin.
Unai Emery sporo ryzykuje, pozostawiając tak ważną decyzję w rękach piłkarzy. Hiszpan musi się mieć na baczności, bo coraz częściej słychać głosy zwolenników jego dymisji.
W najbliższym spotkaniu Arsenal zagra na wyjeździe z Liverpoolem w rozgrywkach Pucharu Ligi.
Redakcja meczyki.pl
Tomasz Bratkowski29 Oct 2019 · 13:22
Źródło: The Telegraph

Przeczytaj również