Adam Mandziara odchodzi z Lechii Gdańsk. "Odcinam się od nienawiści i hejtu, które panują w otoczeniu klubu"

Duże zmiany w Lechii Gdańsk. Z klubu odchodzi Adam Mandziara, który z krótką przerwą był z nim związany od ośmiu lat.
Ostatnie dni są w Lechii bardzo gorące. Gdańszczanie bardzo słabo rozpoczęli nowy sezon Ekstraklasy. W następstwie kiepskich wyników pracę stracił trener Tomasz Kaczmarek.
Z własnej inicjatywy z klubem rozstaje się Mandziara, który w przeszłości przez ponad cztery lata był jego prezesem, a ostatnio przewodniczącym Rady Nadzorczej. Działacz zapowiedział rezygnację z tego stanowiska.
- Podobno w życiu zawsze coś się kończy, żeby coś innego mogło się rozpocząć. Postanowiłem zakończyć swoją aktywność i zaangażowanie w strukturach Lechii Gdańsk. To oznacza też rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej - napisał Mandziara na Instagramie.
- Jest mi bardzo przykro, ale nie mogę i nie chcę zaakceptować wydarzeń, które nastąpiły w ostatnich dniach i tygodniach. Respekt, lojalność, zaangażowanie oraz pasja są podstawą do działania w klubie. W Lechii mi tego w ostatnim czasie kompletnie brakuje. Pisałem o tym już w sierpniu członkom Zarządu Lechii Gdańsk. Czas by to oni przejęli większą odpowiedzialność za klub. Ja odcinam się od nienawiści, zawiści i hejtu jakie - przykro mi o tym pisać - ale w otoczeniu Lechii, panują na co dzień. Swoją rezygnację złożę 12 września, tuż po posiedzeniu Rady Nadzorczej - dodał działacz.
Mandziara, który w przeszłości pracował też jako agent piłkarski, nie zamierza zrywać z futbolem. Zapowiedział większą koncentrację na innych biznesach.
- Nie odcinam się od piłki, bo całe swoje życie spędziłem z piłką. Klubowi życzę powodzenia, kibicom tylko samych dobrych, sportowych emocji - podsumował Mandziara.