271 dolarów miesięcznie dla Robinho. Brazylijski piłkarz wyjaśnił, dlaczego zgodził się na tak niską pensję

Robinho w rozmowie z "TuttoMercatoWeb" wrócił do czasów, gdy bronił barw AC Milan. Brazylijczyk wyjaśnił też, dlaczego zgodził się grać w drużynie Santosu za symboliczne pieniądze.
Robinho związany był z Milanem w latach 2010-2015. Dla "Rossonerich" zagrał 144 spotkaniach. Zdobył w nich 32 gole i zanotował 30 asyst. Z klubem sięgnął m.in. po triumf w Serie A.
- To był naprawdę wspaniały Milan. Wówczas najlepszy klub świata. Miałem szczęście grać z wieloma mistrzami. Był też Zlatan Ibrahimović. To profesjonalista, on żyje dla futbolu. Miałem zaszczyt grać z nim i trenować. Widziałem, jaką pracę wykonuje każdego dnia i nie dziwię się, że wciąż jest fenomenem - oznajmił.
- To był wspaniały czas, strzeliłem ponad 30 goli, zdobyliśmy mistrzostwo Włoch. Serie A wciąż jest jedną z najlepszych lig na świecie. To nie tylko Juventus, ale wiele zespołów gra na najwyższym poziomie, drużyny z Mediolanu wracają na szczyt. O Serie A mogę mówić tylko z uznaniem - zaznaczył.
Robinho obecnie broni barw brazylijskiego Santosu. Niedawno podpisał umowę z klubem. Na jej mocy ma zarabiać 271 dolarów miesięcznie. 36-latek wyjaśnił, dlaczego zgodził się na tak niską pensję.
- Jeśli mam być szczery, to nie podoba mi się, że tyle się o tym mówi. Jesteśmy w sytuacji globalnego kryzysu i wszyscy musimy coś poświęcić. Musimy się wspierać. Santos dziś potrzebuje mnie, tak jak potrzebowałem Santosu, gdy zaczynałem karierę. Dlatego zdecydowałem się grać praktycznie za darmo przez pięć miesięcy kontraktu - zakończył.