Wyjątkowy kontrakt Mateusza Ponitki. Jest do wyjęcia za grosze. Dla NBA takie pieniądze to żart
Mateusz Ponitka jest liderem reprezentacji Polski w koszykówkę. Okazuje się, że kapitan biało-czerwonych może zmienić klub za... 25 tysięcy euro.
Mateusz Ponitka formalnie jest związany kontraktem z UnaHotels Reggio Emilia. Umowa wejdzie w życie zaraz po zakończeniu EuroBasketu 2022 i będzie obowiązywała przez trzy miesiące.
Ustalono również, że włoski klub będzie miał możliwość przedłużenia współpracy. Nikt nie może być jednak pewnym tego, że lider reprezentacji Polski w istocie zadebiutuje w barwach drużyny z Półwyspu Apenińskiego.
Wszystko przez szczegóły umowy, której kulisy odsłoniło "TVP Sport". Okazuje się bowiem, że poza szczególnym terminem ważności, wyjątkowa jest też kwota odstępnego za kapitana biało-czerwonych. Wynosi ona zaledwie 25 tysięcy euro.
To zaś oznacza, że po Mateusza Ponitkę powinna ustawić się kolejka chętnych. Wszystko przez wzgląd na genialną dyspozycję Polaka podczas EuroBasketu, na której lideruje on największej niespodziance turnieju. Dość powiedzieć, że 29-latek jest jednym z trzech zawodników w historii, który zanotował triple-double w trakcie meczu na Mistrzostwach Europy. Więcej o tym niezwykłym wyczynie przeczytacie TUTAJ.
Chociaż do tego jeszcze daleka droga, to niewykluczone, że po Mateusza Ponitkę zgłosi się klub z NBA. Dla Amerykanów 25 tysięcy euro nie stanowi żadnego wydatku, a umiejętności Polaka aprobował sam Luka Doncić.
- Nie jestem menedżerem lecz zawodnikiem, ale Ponitka to najpewniej jest zawodnik godny gry w NBA. Zasłużył na to - powiedział na konferencji prasowej.
Słowem końca warto wytłumaczyć, dlaczego umowa 29-latka z UnaHotels Reggio Emilia ma tak wyjątkowy charakter. Duży wpływ na karierę Mateusza Ponitki miała wojna na Ukrainie. Polak przez lata reprezentował rosyjski Zenit, lecz zdecydował się na zerwanie umowy i odejście z klubu. Pomogli w tym działacze krajowego związku, którzy wsparli Ponitkę w negocjacjach z byłym pracodawcą.
W związku z tym nasz kadrowicz został wolnym agentem i szukał nowego klubu. Z pomocną ręką wyszli Włosi, którzy zdecydowali się na rozwiązanie tymczasowe.