Wielkie mecze w NBA. Cavs i Celtics o krok od finału Wschodu

Cleveland Cavaliers wygrali u siebie z Toronto Raptors 105:103 w półfinałowym meczu numer trzy fazy playoff Konferencji Wschodniej. Zwycięstwo zapewnił im w ostatniej akcji LeBron James.
Sytuacja drużyny z Kanady była bardzo trudna po dwóch porażkach we własnej hali. Po trzech kwartach trzeciego spotkania wydawało się, że szanse o triumf na parkiecie w Ohio będzie jej bardzo trudno. W ostatniej części gry Raptors odrobili jednak straty. Na osiem sekund przed końcem doprowadzili do remisu, kiedy za trzy punkty trafił OG Anunoby.
Miejscowi nie mieli przerwy na żądanie. Piłkę z własnej połowy wyprowadził James i w biegu, rzutem jedną ręką od tablicy, trafił równo z końcową syreną. To był jego ostatni z kilku niesamowitych rzutów w tym meczu.
- To są rzeczy, o których marzysz. Chcesz mieć takie okazje, a ja miałem wystarczająco dużo szczęścia i je otrzymałem w moich najważniejszych momentach kariery - powiedział James, cytowany przez „CBS Sports”.
Lider Kawalerzystów rozegrał kolejne znakomite spotkanie w tej serii. Zdobył 38 punktów, miał sześć zbiórek i siedem asyst. 21 punktów i 16 zbiórek miał Kevin Love, a 18 „oczek” dołożył Kyle Korver. - Niewiarygodne zagranie. On znów to zrobił. Jest niesamowity dla nas w takich chwilach przez cały sezon - powiedział Korver, komplementując Jamesa.
W zespole gości najlepszy był Kyle Lowry, zdobywca 27 punktów. - Być może w tej ostatniej akcji powinniśmy go podwoić. Wiedzieliśmy, że pójdzie na lewo i odda rzut z trudnej pozycji - powiedział Lowry.
Jego zespół może zakończyć sezon w poniedziałek, jeśli przegra po raz drugi na parkiecie w Cleveland. Jeszcze żadnej drużynie na 129 przypadków nie udało się wygrać rywalizacji, gdy przegrywała 0:3.
To oznacza, że w finale Wschodu powinni zagrać także Celtics, którzy po dwóch wygranych na własnym parkiecie w niesamowitych okolicznościach pokonali po dogrywce Philadelphia 76ers 101:98.
Bardzo długo w czwartej kwarcie mieliśmy remis. Taki też był rezultat na 24 sekundy przed końcem, kiedy piłkę wprowadzali do gry gospodarze. Popełnili jednak prostą stratę i na po kontrze to Jaylen Brown wyprowadził Celtów na 1,7 sekundy na dwupunktowe prowadzenie. Do dogrywki równo z końcową syreną doprowadził Marco Belinelli.
Nie mniejsze emocje były w dodatkowej części gry. W niej miejscowi wypracowali pięciopunktową przewagę. Na 5,5 sekundy przed końcem Al. Horford wsadem wyprowadził zespół z Massachusetts na jednopunktowe prowadzenie. Ten sam zawodnik po chwili przechwycił piłkę wprowadzoną do gry z boku przez Sixers i został sfaulowany. Trafił dwa rzuty wolne. W ostatniej akcji jeszcze do remisu próbował doprowadzić Belinelli, ale piłka odbiła się od obręczy. Celtics prowadzą 3:0, a kolejny mecz w Filadelfii w poniedziałek.
*****
Półfinały fazy playoff NBA w Konferencji Wschodniej
Półfinały fazy playoff NBA w Konferencji Wschodniej
Cleveland Cavaliers - Toronto Raptors 105:103
James 38, Love 21, Korver 18 - Lowry 27, Anunoby 18.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:0 dla Cavaliers.
James 38, Love 21, Korver 18 - Lowry 27, Anunoby 18.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:0 dla Cavaliers.
Philadelphia 76ers - Boston Celtic 98:101 (po dogrywce)
Embiid 22, Redick 18 - Tatum 24, Rozier 18.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:0 dla Celtics.
Embiid 22, Redick 18 - Tatum 24, Rozier 18.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:0 dla Celtics.