NBA: Wyjątkowy mecz Lou Williamsa. Clippers wygrali w Chicago

Los Angeles Clippers pokonali na wyjeździe Chicago Bulls 106:101 w piątkowym meczu ligi NBA. Było to spotkanie, którego z pewnością nie zapomni doświadczony Lou Williams.
Rezerwowy drużyny z Kalifornii zdobył 31 punktów, miał 10 asyst i 10 zbiórek. Williams w swoim 14. sezonie gry w piątkowy wieczór zanotował pierwsze triple-double.
- To jest coś wyjątkowego. To moje pierwsze triple-dobule w karierze. Będę z tego powodu świętował. To jest coś wspaniałego - powiedział Williams. - Zbiórki to nie jest coś, czego się ode mnie wymaga. Zwykle zostawiam piłkę do zebrania wysokim zawodnikom - dodał.
Końcówka spotkania była bardzo zacięta. Na 37,8 sekundy przed ostatnią syreną goście prowadzili 102:99 po akcji Patricka Beverley. - Trochę byliśmy spóźnieni przy przekazywaniu sobie zawodników w obronie. Nie chcieliśmy, aby pokonał nas Williams lub Tobias Harris i pozwoliliśmy, aby zrobił to Beverley - żałował Jim Boylen, trener Byków. Jego podopieczni zajmują 13. miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 11-38. W następnym meczu zmierzą się u siebie z Cleveland Cavaliers.
Marcin Gortat przebywał na parkiecie w zespole gości przez 17 minut. W tym czasie zdobył cztery punkty i miał osiem zbiórek. Clippers mają 27 zwycięstw i 22 porażek. Podopieczni Doca Riversa plasują się na ósmej pozycji na Zachodzie. Ich kolejnym rywalem będą Sacramento Kings.
*****
Chicago Bulls - Los Angeles Clippers 101:106
LaVine 29, Portis 18 - Williams 31, Harris 29.
Chicago Bulls - Los Angeles Clippers 101:106
LaVine 29, Portis 18 - Williams 31, Harris 29.