NBA. Opublikowano raport ws. katastrofy śmigłowca Kobego Bryanta. Wykluczono dwie przyczyny tragedii

"New York Times" dotarł do raportu w sprawie katastrofy śmigłowca, na którego pokładzie znajdował się Kobe Brytant. Wynika z niego, że pilot nie był pod wpływem środków odurzających.
Do tragicznego wypadku doszło 26 stycznia w amerykańskim Calabasas. W katastrofie zginęło dziewięć osób, w tym m.in. Kobe Bryant i jego córka Gianna.
Z raportu wynika, że pilotujący helikopter Ara Zobayan nie był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Śledczy, którzy badają sprawę, koncentrują się na analizie warunków atmosferycznych panujących feralnego dnia. Na obecnym etapie to one uznawane są za główną przyczynę tragedii. Wykluczono bowiem, by doszło do awarii silników helikoptera.
Dokument w szczegółowy sposób opisuje obrażenia wszystkich ofiar. W każdym przypadku jako przyczynę śmierci wskazano urazy wewnętrzne. Ofiary miały zginąć bardzo szybko albo wręcz natychmiast.
Raport bardzo szczegółowo omawia obrażenia każej z ofiar - połamane kości, oderwane fragmenty ciała, czy poparzenia. W przypadku Bryanta doszło m.in. do uszkodzenia mózgu i poparzenia 30 procent ciała.