Dramat Kevina Duranta. Wrócił do gry i doznał kolejnej kontuzji

Kevin Durant wrócił do gry w meczu numer pięć Finałów NBA 2019. Skrzydłowy Golden State Warriors po kilkunastu minutach doznał jednak kontuzji Achiellesa i musiał udać się do szatni.
"KD" nie grał od ponad miesiąca. Z występów wykluczyła go bowiem kontuzja łydki, której nabawił się w półfinałowej serii Konferencji Zachodniej przeciwko Houston Rockets.
Trener Steve Kerr postawił na niego w meczu numer pięć w Kanadzie, gdzie w przypadku porażki Warriors przegraliby serię finałową z Rapotrs. Ostatecznie zespół z Oakland wygrał 106:105 i w rywalizacji do czterech zwycięstw przegrywa 2-3. Okupił to jednak kolejną kontuzją Duranta.
MVP Finałów z poprzednich dwóch sezonów miał świetny początek spotkania, trafiając trzy razy zza łuku i zdobywając łącznie 11 punktów w pierwszej kwarcie. Kilka chwil po starcie drugiej odsłony doznał kontuzji Achillesa prawej nogi.
Golden State Warriors poinformowali, że we wtorek koszykarz uda się na prześwietlenie. Jest podejrzenie, że może to być coś poważnego. To niemal przesądza, że w tych finałach Durant już nie zagra. Spotkanie numer sześć odbędzie się w czwartek w Oakland.