Britney Spears dostała w twarz. Chciała zrobić sobie zdjęcie z graczem NBA

5 lipca doszło do kuriozalnej sytuacji z udziałem ochroniarzy gracza NBA i Britney Spears. Wokalistka została spoliczkowana przez jednego z mężczyzn.
W minioną środę w okolicach godziny 20:30 restauracja Catch w hotelu Aria w Las Vegas gościła znamienite osobistości. Lokal odwiedzili koszykarz wybrany z pierwszym pickiem w tegorocznym drafcie NBA, Victor Wembanyama oraz Britney Spears.
Gdy Wembanyama pojawił się w restauracji, piosenkarka była na kolacji z mężem i znajomymi. Britney Spears po zobaczeniu koszykarza postanowiła podejść do niego i zrobić sobie zdjęcie.
Wokalistka zbliżyła się do sportowca i poklepała go po ramieniu. Reakcja ochroniarza koszykarza była natychmiastowa. Mężczyzna odpowiedzialny za bezpieczeństwo Wembanyamy spoliczkował kobietę, a ta upadła na ziemię.
Chwilę później ochroniarz Daniel Smith przeprosił piosenkarkę. Mężczyzna miał powiedzieć do kobiety - Rozumiesz, jak to jest być obleganą przez fanów – cytował portal "TMZ".
Według "TMZ" Britney Spears przyjęła przeprosiny, ale mimo to zdecydowała się zgłosić na policję. Z wstępnych ustaleń wynikało, że występek nie został potraktowany jako sprawa karna. Zdaniem służb ochroniarz wykonywał swoją pracę, chroniąc bezpieczeństwa zawodnika.
Wokalistka jednak nie odpuściła i według najświeższych informacji "TMZ", zdarzenie zaczęto traktować jako bardzo poważne. Wszczęto dochodzenie karne, które ma rozwiać wszelkie wątpliwości.
Victor Wembanyama został wybrany z pierwszym pickiem w tegorocznym drafcie NBA przez San Antonio Spurs. Zawodnik podpisał czteroletnią umowę opiewającą na 55 milionów dolarów.