"Wracamy do gry". Robert Karaś znów na trasie! Biegł w towarzystwie Polaka
Robert Karaś wrócił na trasę zawodów Brasil Ultra Tri. Trasę biegową pokonuje w towarzystwie zajmującego drugie miejsce Juranda Czabańskiego.
Karaś atakuje rekord świata na dystansie dziesięciokrotnego Ironmana. To 38 km pływania, 1800 km jazdy na rowerze i 422 km biegu.
Polak prowadzi z dużą przewagą, ale ma problemy zdrowotne. W nocy z wtorku na środę jego ekipa poinformowała, że Karasiowi odnowiła się kontuzja. Już z urazem przebiegł 60 km. Później zrobił kilkugodzinną przerwę. Po niej ponownie ruszył na trasę.
- Wracamy do gry. Nie pozbyliśmy się kontuzji w 100%, na pewno problem zostanie z nami do końca. Robert w nocy naładował się pozytywną energią, mentalnie jest gotowy. To ten czas, takie wyczyny kosztują bardzo wiele. Teraz z uśmiechem na twarzy biegnie w towarzystwie drugiego Polaka Juranda Czabańskiego, który ukończył właśnie rower i znajduje się na pozycji drugiej - napisano na profilu Karasia.
- Robert od rana nie zrobił jeszcze dłuższej przerwy w biegu. Humor mu dopisuje, fizycznie wygląda dobrze. Pokonał już dystans 105,6 km (prawie 2,5 długości maratonu, co daje 1/4 odległości całego biegu). Robert i Jurand Czabański, gdy tylko jest okazja biegają razem. Są w stanie zająć myśli czymś innym, gdy z pewnością w głowie trwa walka z dystansem i samym sobą - dodano w kolejnym wpisie.
Na trasie znajduje się dziewięciu zawodników. Trzecie miejsce również zajmuje Polak - Robert Godzwon.
Rekord świata, który usiłuje pobić Karaś, wynosi 182 godziny, 43 minuty i 43 sekundy. Należy do Kennetha Vanthuyne'a.